Wiatr

Energetyka wiatrowa ze względu na odpowiednie warunki klimatyczne w Polsce ma największe szanse rozwoju. Większa troska o środowisko oraz potrzeba pozyskiwania taniej i czystej energii sprawa, że to właśnie energetyka wiatrowa może wysunąć się na pierwsze miejsce w energetyce odnawialnej.

      Elektrownia wiatrowa o mocy 2 MW pokrywa roczne zużycie energetyczne średnio ok. 2 222 gospodarstw domowych.  W Polsce udział OZE w mixie energetycznym wynosi ok. 15 proc., w czym to właśnie energetyka wiatrowa stanowi 60 proc. Zasada działania wiatraka jest dosyć prosta. Energia kinetyczna wiatru jest przekształcana w energię elektryczną. Do takiego przekształcenia wykorzystywany jest generator (prądnica) napędzany przez turbiny (łopaty).          

     Mimo wielu pozytywnych aspektów, energetyka wiatrowa wzbudza najwięcej pytań pośród spółczesności lokalnych. Pojawiające się pytania  wynikają przede wszystkim z braku edukacji i propagowania OZE wśród mieszkańców. Według Światowej Organizacji Zdrowia energetyka odnawialna, w tym wiatrowa jest najłagodniejszym dla zdrowia sposobem pozyskiwania energii elektrycznej. Prawidłowo zaprojektowana inwestycja jest w pełni bezpieczna dla mieszkańców i środowiska.  Farmy wiatrowe poza aspektem środowiskowym niosą szereg korzyści ekonomicznych. Blisko 30 proc. nakładów inwestycyjnych pozostaje w kraju – koszty związane  z przyłączeniem do sieci energetycznej, usługi eksperckie, finansowe, budowa dróg dojazdowych oraz instalacja. Do regionu w którym prowadzona jest inwestycja trafia ok 57 proc pozostałej kwoty. Generuje się systematyczny wzrost  pozostawionych środków ponieważ coraz więcej komponentów produkowanych jest w kraju. Inwestycje OZE generują dla gmin podatek od nieruchomości, dzięki którym gmina może prowadzić lokalne inwestycje. Nie tylko gmina może odnotować korzyści materialne z powstania farmy wiatrowej. Często grunt na którym zostaje postawiona farma należy najpierw wydzierżawić, co może okazać się stabilnym źródłem dochodu dla właściciela. Wysokość czynszu pozostaje kwestią do negocjacji.

      Po wejściu w życie ustawy z dnia 20 maja 2016 r. o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych, szybki rozwój turbin na lądzie został ograniczony. Stało się tak dlatego, że w obecnym stanie prawnym odległość elektrowni wiatrowej od budynku mieszkalnego lub form ochrony przyrody musi być równa lub większa od dziesięciokrotności wysokości tejże elektrowni. W praktyce obszar potencjalnych inwestycji został zawężony do zaledwie kilku procent powierzchni Polski. W 2020 r. zostały jednak podjęte prace legislacyjne, mające na celu liberalizację zasady 10 H poprzez oddanie części kompetencji decyzyjnych organom samorządu terytorialnego tam, gdzie jest zgoda i zainteresowanie społeczności lokalnej. Obecne polskie władze z dużą determinacją natomiast podchodzą do rozwoju morskich elektrowni wiatrowych (off-shore).